Ravehard – polska karcianka o wielkiej balandze magów

Czary, świetna zabawa, potężni magowie, a potem… urwany film, kac gigant i zimny trup. Oto Ravehard: Magiczna Gra Karciana.

Takiej biby jeszcze nie było. Czarodziejska śmietanka z wszystkich zakątków czasu i przestrzeni zebrała się na dorocznej imprezie.

Po całonocnej hulance w rytmie techno okazało się jednak, że jednemu z imprezowiczów lasery, brokat i magiczny proszek weszły zbyt mocno. Ktoś zamordował Arcymaga, czyli gospodarza najlepszej potańcówki wszech czasów.

Gracze Ravehard wcielają się w gości, którzy przygnieceni ciężarem wyjątkowo uporczywego kaca nie mogą sobie za nic przypomnieć wydarzeń dnia poprzedniego.

Muszą jednak zakasać rękawy, pokonać drętwicę mózgu, aby odnaleźć tego, który uśmiercił Arcymaga.

Problem w tym, że mordercą może być każdy, a poimprezowa amnezja prawdopodobnie dotknęła nawet samego zbrodniarza.

Właściwa zabawa w Ravehard łączy w sobie cechy klasycznej gry karcianej, kooperacyjnej, dedukcji oraz blefu. W trakcie trzech rund, które są przewidziane na czas jednej rozgrywki, gracze współpracują (lub udają, że to robią, aby zmylić pozostałych), by przezwyciężyć rozmaite niebezpieczeństwa czyhające na kartach.

Jeżeli uda im się przetrwać spotkania z bossami i ich pomagierami oraz inne niebezpieczne wydarzenia, po każdej rundzie zdobywają dowody przybliżające ich do zakończenia śledztwa.

Po ostatniej, trzeciej rundzie, jeżeli wciąć trzymają się na nogach, ruszają do komnaty Arcymaga, gdzie zostaje wytypowany potencjalny morderca.

Jeżeli okaże się być niewinnym, gracze muszą stawić czoła temu prawdziwemu, który w tym momencie zostaje ujawniony.

Dojście do tego, który z graczy rzeczywiście jest winnym, nie jest takie proste. Podczas rozgrywki trzeba nieźle kombinować, spiskować, blefować, zawierać sojusze i mącić.

Prezentacja postaci Bravehard

Zbiórka na platformie Wspieram.to trwa od ponad tygodnia. Do tej pory projekt wsparło już 265 osób kwotą przekraczającą 25 tysięcy złotych.

Główny cel zbiórki został zrealizowany już w ponad 70%, a do jej końca pozostały jeszcze 22 dni, więc można zakładać w ciemno, że gra doczeka się wydania.

Za projekt odpowiada ekipa z Redi Games, która ma na swoim koncie udaną kampanię gry Penny Dreadfun: Duchy, Demony, Dickensy.