O.P.Arena, czyli karciane Battle Royale z absurdalną fabułą

Premiera tej zwariowanej gry karcianej już w maju tego roku.

Wydawnictwo WizKids wzięło się za intrygujący tytuł z rzeczywiście pokręconą fabułą i nietypowymi zasadami. Rozgrywka toczy się w trybie każdy na każdego. Pokonanie lub udział w zwycięstwie nad każdą z postaci prowadzonych przez uczestników zabawy zapewnia punkty zwycięstwa.

Tak samo, jak w komputerowych grach Battle Royale, tak i w O.P.Arena, bohater odpada z gry w momencie śmierci – nie ma drugiego życia ani drugiej szansy. Gracze nie powinni się jednak nazbyt przejmować, ponieważ po stracie herosa, mogą skorzystać z kolejnego. Wygrywa ten gracz, który jako pierwszy zdobędzie 30 punktów.

O.P.Arena reprezentuje kosmiczną arenę, która jest w użyciu od ośmiu miliardów lat. Tak szeroki przedział czasu pozwolił na umieszczenie w grze bohaterów z zupełnie innych bajek.

Mamy tutaj Cthulhu, rycerzy, paladynów, mordercze roboty, karate-parówki, jednorożca, małą dziewczynkę, ninja, a nawet słodkiego króliczka. Oczywiście nikt nie twierdzi, że walka pomiędzy rekinem uzbrojonym w laserowe karabiny, a ożywioną kością kurczaka, musi mieć jakikolwiek sens.

W tym wypadku fabuła jest tak naprawdę umowna – liczy się pomysł i dobra zabawa.