wielki mutant walczy na arenie z uzbrojoną postacią

NEXUS: BOARDGAME walczy o fundusze na Kickstarterze

Jeżeli bardziej niż rzucić wszystko i ruszyć w Bieszczady chciałbyś rzucić kośćmi i zabić przyjaciół, to warto rzucić okiem na NEXUS: BOARDGAME.

NEXUS to brutalna, oparta na fabule, kościana gra bitewna. Przeniesie nas do centrum wszechświata, gdzie walki na arenie stały się najpopularniejszą formą rozrywki.

mutant wyrywający serce martwemu człowiekowi na arenie NEXUS: BOARDGAME

Wcielimy się w rolę Lanistów – dekadenckich istot, które dla własnych korzyści kierują losem bezmyślnych, zmodyfikowanych genetycznie helotów. Sterowani przez nas heloci będą walczyć nie tylko ze sobą, ale również z areną pełną śmiertelnych zagrożeń.

Na stronie twórców dostępny jest pełniejszy opis lore świata NEXUS.


Na co masz wpływ

Sposobów na zdobycie sławy ma być wiele. Pierwszy krok to wybranie swojego Lanisty, każdy posiada trzy cechy o różnych wartości. Drugi krok to wybranie podległego nam helota, który oprócz czystej żądzy krwi ma też unikalny zestaw cech i motywacji.

Lanista z mutantem na smyczy

Zanim ruszymy mordować, musimy jeszcze ułożyć arenę (piły podłogowe same się nie zamontują) i wybrać ustalenia biznesowe Lanisty zawarte na kartach wpływów. Kiedy wszystko będzie na miejscu, w końcu nadejdzie czas zabijania.


Trupy, kości i pozostała zawartość

Wydając punkty dowodzenia, instruujesz swojego helota, aby wykonał rozkazy, np.: ruchu, ataku, chwytania. Musisz jednak pamiętać, że heloci są przygłupami i mimo najszczerszych chęci skuteczność ich akcji zależy od rzutu kośćmi. A tych w NEXUS, jak na porządną grę kościaną przystało, jest sporo, bo aż 45.

Co ciekawe zwycięzcą wcale nie musi zostać ostatni żywy na polu walki. Dla zdegenerowanych Lanistów o sukcesie świadczą tylko uzyskane wpływy.

plansza do gry wraz z całą zawartością rozłożoną naokoło

W pudełku NEXUS: BOARDGAME oprócz kości i kart dostaniemy też m.in.: duże figurki postaci, aż 700 żetonów, czy magnetyczne ramki. Pomimo 60-stronicowej instrukcji twórcy zapewniają, że gra ma być przystępna dla nowicjuszy, a także satysfakcjonująca dla weteranów.


Tryb solo

Warto również odnotować, że dla wszystkich, którzy już zabili swoich przyjaciół (albo są w Bieszczadach), w wersji print and play ma zostać udostępniony tryb solo.

Jeśli masz ochotę zostać najbardziej wpływowym Lanistą we wszechświecie, a przelewanie krwi wydaje ci się dobrą zabawą, to do 29 października masz czas na wsparcie projektu.

Źródło