Księga Stali – to nie jest gra dla słabych

Księga Stali
Język gry
Polski
Wydanie
Czarno-białe
Oprawa
Twarda
Liczba stron
128
Our Score
4

Księga stali to gra fabularna najmłodszego, polskiego autora gatunku – Macieja Syncerka, stworzona z pomocą Piotra „Jagmina” Rasińskiego. Grę wydało wydawnictwo Hengal, a nasza redakcja miała przyjemność wspierać cały projekt. W końcu, po zapoznaniu się z grą, możemy powiedzieć Wam, co o niej sądzimy!

Księga Stali nie oszczędza graczy, a w przypadku mojej sesji, to gracze nie oszczędzali game mastera. Tak czy siak, świat gry jest brutalny, chłodny, niebezpieczny i brzydki (w dobrym tego słowa znaczeniu). No ale zacznijmy od początku, a więc od mechaniki gry, która jest dosyć ciekawa. Wprowadza ona bowiem element, którego osobiście jeszcze nigdy nie spotkałem. Mianowicie jest to talia kart, którą otrzymują wszyscy gracze oraz sam mistrz gry. Talie mają podwójną funkcję, u mistrza gry odpowiadają za określanie trudności testu. Dla graczy jest to wspomagacz, który pomoże im przejść testy, które mogą być czasami rzeczywiście dosyć trudne.

Działa to w ten sposób, że każdy z graczy otrzymuje określoną ilość kart, które może dowolnie użyć przy teście. Po użyciu kart gracz może odpocząć i wziąć kolejne. W tym przypadku musi wygasić jedną ze swoich umiejętności do czasu dłuższego wypoczynku. To fajne rozwiązanie, bo daje nieco większą kontrolę nad sytuacją. Gracze za to mają świadomość, żeby nie porywać się z motyką na słońce. Te kilka dodatkowych punktów może im się przydać przy ważniejszych testach. Lepiej, żeby właśnie tak robili, bo bezsensowna walka w Księdze Stali potrafi sporo kosztować. Przy odpowiedniej konfiguracji przeciwnicy potrafią być bardzo niebezpieczni.


Tworzymy bohatera…

Jeśli chodzi o tworzenie postaci, to jest to całkiem przyjemny proces, który po prostu, trzyma się kupy. Kilka rzutów kością determinuje o cechach postaci, cechy można potem skorygować, dodając kilka punktów. Potem można przejść do tego, co wszyscy lubią najbardziej, czyli umiejętności. Można je wymyślić samemu, jednak jest ich na tyle dużo, że w przypadku moich graczy wymyślono chyba jedynie jedną. Fajnie, że zostały one podzielone według konkretnych „dróg rozwoju”. Mamy tu na przykład Drogę Przemocy, czyli umiejętności typowo siłowe. Droga Podstępu grupuje umiejętności dla typowego łotrzyka i tak dalej. Na końcu dodaje się wady. Na początku bohater gracza zaczyna z jedną, by wprowadzić kolejne po skończonej przygodzie. Kojarzy się to trochę z negatywnymi nawykami z Darkest Dungeon.

Księga stali oprych
Tylko najwytrwalsi bohaterowie dożyją kolejnego dnia.

Wad można również się pozbyć, jednak nie tych, które gracz przypisał sobie na początku gry.

Warto też wspomnieć, że w podstawowej wersji Księgi Stali nie ma za dużo klas. Właściwie opisane są jedynie trzy magiczne, o których za chwilę opowiem nieco więcej. W Księdze Stali wszystkie klasy poza tymi, które związane są z wiedzą tajemną, wynikają z tego, jakie przydzieli się umiejętności. Dlatego, jeśli chodzi o historię konkretnych postaci i opisanie klasy, to gracze mają tutaj większe pole do popisu. Mogą te kwestie po prostu uargumentować samodzielnie.


Szczypta magii

Wracając do klas magicznych, to mamy trzy klasy, które parają się wiedzą tajemną. Nie jest to dużo, ale widać, że były robione z pomysłem i naprawdę są ciekawe. Pierwszą klasą jest okultysta, który ma nieco inną talię niż inni gracze. Reszta klas pozostaje z kartami, które mają liczby. Okultysta ma jednak pełną talię, a jego karty mogą również odpowiadać za rzucanie uroków. Można tę klasę przyrównać trochę do nekromanty, bo często balansuje on gdzieś na krawędzi życia i śmierci. Co ciekawe, sam okultysta nie do końca wie, co przesądza o powodzeniu jego rytuałów.

Jak nietrudno się domyślić, podejście do okultystów może być bardzo różne w świecie gry.

Szaman to kolejna magiczna klasa, która osobiście spodobała mi się chyba najbardziej. Szamani w świecie Księgi Stali mają nieco lepszą opinię od okultystów. Mogą oni kontaktować się z duchami przodków albo wzywać je do walki. Co jest ciekawe szaman, aby wezwać ducha, musi posiadać jakiś przedmiot, który wytwarza między nim a duchem jakąś więź. Może to być na przykład czaszka niedźwiedzia, czy zakrwawiony sztylet.

Ostatnią magiczną klasą, ale nie mniej ciekawą jest Jatrochemik. W świecie gry uważani za szarlatanów. To, co jest ciekawe w tej klasie, to pozyskiwanie przez jatrochemika tak zwanych humorów. To jedna z czterech substancji takich jak: krew, flegma, żółć i czarna żółć. Substancje te przydają się przy niektórych testach. Do ich oznaczania również wymaga się kart. Wszystkie te trzy klasy mają naprawdę fajne założenia i żałuję, że nie było tego więcej. Zakładam jednak, że mogłoby to wykluczać założenia low fantasy, w którego okół kręci się akcja gry.


Księga Stali – Konwerter Fantasy

Być może jednak zabraknie wam klasycznego podziału na klasy, co wtedy? Ano jest też dodatek, Księga Stali Fantasy Konwerter, który przenosi nas do high fantasy. Podoba mi się ten pomysł, bo zmienia on trochę mechanikę i daje bardziej „klasyczne” doświadczenie. Oczywiście z high fantasy wiąże się też więcej magii, więc założenia podstawowej gry zostają tu nieco odwrócone. Według mnie jest to fajna opcja i dobry kompromis między dwoma rodzajami fantastyki. Raz można umówić się na sesję z magią i heroicznymi czynami. Innym razem zaś na rozgrywkę w wyssanym z życia mrocznym świecie.

Konwerter dorzuca także generator lochów. Dzięki czemu gracze mogą rzucić się chyba na najbardziej klasyczną fantastyczną lokację, w której nie wiedzą, co ich spotka. Do generowania lochów również wykorzystuje się karty, które odpowiadają za to, co (lub kto) znajduje się w lokacji. To całkiem fajne rozwiązanie, bo daje dużą losowość, gra zamienia się wtedy w swojego rodzaju roguelike. Z dodatku zyskujemy również zestaw nowych przeciwników, od szkieletorów, przez golemy i trole aż po zdradliwe mimiki.

Dodatek zawiera też krótki rozdział, który pomaga nieco w budowaniu świata gry. Swoją drogą, okładka Konwertera Fantasy kupiła mnie już na starcie, to chyba przez dobór kolorów.

Księga Stali i Konwerter Fantasy
Tak prezentują się okładki.

Jak przetrwać w uniwersum Księgi Stali?

Wróćmy jednak do dalszych mechanik związanych z przetrwaniem w tym niebezpiecznym świecie. Bywa, że graczom ciężko będzie zdać niektóre testy. Dlatego właśnie w grze jest też mechanika pomagania. Odpowiedni opis pomocy może pozwolić na przekazanie niektórych punktów dla gracza, który wykonuje test. Jakby nie patrzeć, współpraca naprawdę przyda się w tym uniwersum, bo bez tego to łatwo nie będzie. Na współpracy opiera się również mechanika szybkiej walki, która pozwala nieco przyspieszyć mniej istotne potyczki. Przyda się to szczególnie wtedy, gdy gracze zaczną szperać i walczyć z czymś, co wykracza poza główny wątek scenariusza.

Mimo że Księga Stali raczej nie jest grą na długie kampanie, to dla wytrwałych graczy przewidziano mechanikę dłuższych podróży. Takie wycieczki należy najpierw zaplanować, przy planowaniu trzeba wykonać odpowiedni test, który będzie determinował, jak dobrze trasa została zaplanowana. Kolejny etap to poszukiwanie pożywienia, które ma tutaj rolę między innymi regeneracji zdrowia. Brak żywności na podróż będzie wpływał na żywotność bohaterów.

Co ciekawe w najgorszym wypadku można tutaj pożreć nawet własnego wierzchowca czy zwierze, które towarzyszy graczom.

Etap trzeci podróży to nieoczekiwane zdarzenia. Jest tutaj mały generator, dodaje do podróży dreszczyku emocji, bo nie wiadomo do końca co może się wydarzyć. Ostatnia mechanika to wypatrywanie zagrożenia, tutaj są dwie sytuacje, albo wpadamy w zasadzkę, albo wszystko toczy się po myśli graczy.


Zróbmy sobie miasto

Warto też wspomnieć o zakładaniu osady. Gracze zmęczeni podróżami i chcący mieć, chociaż chwilowy dom, mogą założyć własną wioskę. Może to posłużyć jako fajny odnośnik do kolejnych przygód, gracze mogą w zasadzie rozgrywać całe sesje w swoich miasteczkach. Rozwijanie osad polega na wydawaniu punktów doświadczenia na kolejne miejsce jak na przykład warsztaty czy różne pracownie. Każda budowla daje jakieś bonusy. Może to być na przykład zmniejszenie kosztów innych budowli, łatwiejsze leczenie bohaterów i tak dalej.

Budowniczy z gry księga stali
Oczywiście budowa wioski nie obędzie się bez architekta.

Przykładowy ekwipunek, który znajduje się w podręczniku to raczej podstawowe bronie i przedmioty. Dlatego gracze mogą na początek wymyślić swoje przedmioty, które im się przydadzą. Udźwig bohaterów jest uzależniony od ich siły. Co ciekawe, każdy z przedmiotów też ma swoje umiejętności oraz wady.

W mojej sesji był na przykład przypadek, kiedy postać skrytobójczyni miała lekki pancerz skórzany, który dawał dużą swobodę ruchów. Jego mankamentem było jednak skrzypienie skóry, dlatego skradanie się było utrudnione.

Oczywiście od jakości wyposażenia zależy też powodzenie testów. Pancerze oraz bronie mają określoną liczbę punktów jakości, które wpływają na zadawane obrażenia. W przypadku wymyślania nowej broni, gdyby były jakieś problemy z przydzielaniem jakości, to wszystko jest należycie opisane. Pozwala to w miarę sprawnie tworzyć przedmioty.

Co do testów, to miałem na początku trochę problem ze zrozumieniem mechaniki zadawania obrażeń. Jednak po walce załapałem już, o co chodzi i nie jest to wcale takie trudne. Przyznam, że walka jest nawet całkiem przyjemna.

Na podstawie wybranych umiejętności gracze mogą również wykonywać różnorakie przedmioty. Mistrz gry określa trudność ich tworzenia, a gracze muszą też posiadać odpowiednie surowce. Wymaga to do graczy nieco planowania na przyszłość, jeśli będą chcieli coś wytworzyć.


Fabuła Księgi Stali

Księga Stali rozgrywa się w średniowieczu, które jest zbliżone do tego, które znamy z lekcji historii. Istotną różnicą jest geografia. Mamy tutaj tylko jeden superkontynent na cały świat. Biorąc pod uwagę zagęszczenie ludności średniowiecznej Europy, to i tak jest dużo terenów, do których nie dotarli nawet najwytrwalsi osadnicy. Do tego dochodzi jeszcze katastrofa, jaka spotkała ten świat.

Bogiem i opiekunem całego świata był Prastary Ojciec, który miał swoich pomagierów zwanych dziećmi nieba. Jedno z dzieci obróciło się przeciw reszcie, co rozzłościło boga, który zakończył żywot wszystkich swoich podopiecznych. Prastary Ojciec dotychczas odpowiadał za cykl ewolucyjny i życie na planecie. Jednak pewnego dnia zginał w niewyjaśnionych okolicznościach, upadając na ziemię, która zaczęła swoją powolną śmierć. Wszystko zaczyna skuwać lód, a śnieg nie przestaje padać. Z ludzi jak to przy okazji apokalipsy zaczęły wychodzić najgorsze pierwotne instynkty, więc liczy się jedynie przetrwanie.

Poczwary z księgi stali
To tylko niektóre z poczwar, z którymi spotkają się bohaterowie.

Miasta upadły, wioski spłonęły a jedyne prawo to teraz prawo dżungli.

Oczywiście ludzie, którzy chcą żyć względnie normalnie, nadal tworzą osady na zgliszczach pozostałości miast. Nawet osadę zbudowaną przez graczy można zasiedlić postaciami pobocznymi. Nie jest to jednak takie proste, bo z ciała upadłego boga zaczęły wypełzać różnorakie potworności łaknące świeżej krwi. Mimo wszystko w świecie Księgi Stali znajdziemy jeszcze nawet całkiem duże miasta, które mimo narastających problemów, trzymają się względnie stabilnie.


Ciężko normalnie żyć w upadłym świecie

W książce zostały opisanie w zasadzie najważniejsze fabularne miejsca oraz wydarzenia. Nie ma tutaj jakoś bardzo wiele szczegółów i zawiłości, ale otrzymujemy wszystko, co mogłoby pomóc w ulokowaniu kolejnych sesji. Gracz może się też przyłączyć do jednego z kilku przymierzy, każde z nich są w nieco innym klimacie. Przynależność gracza do przymierza wiąże się z początkową inicjacją, a później bohater otrzymuje również bonusy w zależności od frakcji.

Należy też wspomnieć o przeciwnikach. Tych możemy tworzyć samodzielnie, ale jest kilka osobnych typów przeciwników, którzy mają już bardziej istotny wpływ na fabułę. Nie ma ich co prawda dużo w podręczniku, a szkoda, bo również przewija się tu kilka fajnych pomysłów. Co opisani w książce stanowią fajną inspirację do tworzenia kolejnych wrogów.

Przeciwnik z księgi stali
Takiemu lepiej nie wchodzić w drogę…

Szczególnie podoba mi się mechanika związana z pasożytami, które przejmują ludzkie ciała. Bohater gracza może przyjąć go z własnej woli, co daje mu dodatkowe umiejętności, kosztem kilku trudności.

W podręczniku znajduje się jeden przykładowy scenariusz, który nie jest bardzo długi, ale dobrze zapoznaje z mechaniką gry. Według mnie całkiem przyjemny i warto sobie go ograć. Gracze raczej nie będą się nudzić.


O oprawie słów kilka

Na samym końcu chciałbym jeszcze wspomnieć o całej oprawie graficznej podręcznika. Przyznam, że jest bardzo ładna i estetyczna. Panowie Filip Gutowski i Tomasz Szpyla naprawdę wykonali kawał dobrej roboty. Ilustracje są mroczne i „brudne”. Trzymają się po prostu zwięźle klimatu gry. Ogólnie mówiąc, jest na czym zawiesić oko w chwili odpoczynku od czytania treści podręcznika.

Książkę samą w sobie czyta się dosyć szybko, nie znalazłem też żadnych większych potknięć, więc ogólnie jako całokształt jest dobrze. Od początku widać inspirację między innymi Darkest Dungeon i Dark Souls, które w zasadzie są nawet wymienione w podręczniku. Akurat te uniwersa w pełni trafiają w moje gusta.

Jeśli szukacie więcej mrocznych uniwersów, to sprawdźcie naszą recenzję RPG Agonia. To gra osadzona w ponurym świecie wczesnego średniowiecza.

Księga Stali – to nie jest gra dla słabych
Podsumowanie
Dobrze bawiłem się, zabierając moich graczy do tego uniwersum. Być może nie jest to najbardziej przyjazna gra dla nowych graczy i mechanika kart może wprowadzić nieco konsternacji na samym początku. Przyznam jednak, że jest ona ciekawa i znajduje zastosowanie w wielu sytuacjach, więc nie jest to po prostu bajer dla wyróżnienia. To fajny nowy pomysł. Klimat uniwersum bardzo mi odpowiada i czuję niedosyt fabularny. Chętnie zobaczyłbym więcej zawartości do świata, bo jest tam duży potencjał. Osobiście polecam grę i jak na debiut, to jest to kawał ciekawego RPG.
Fabuła
Mechanika
Zawartość
Oprawa
Oceny czytelników1 Vote
Zalety
Klimatyczna oprawa graficzna
Ciekawe uniwersum
Dowolność w kreowaniu klasy postaci
Świeża mechanika kart
Wady
Może być trudna dla nowych graczy
4
Ocena