Instytut wkracza do gry w Fallout: Wasteland Warfare

Modiphius dotrzymał słowa. W sprzedaży pojawił się niedawno szereg zestawów dla frakcji Instytutu. Wśród nich znajdziemy nowy core box, karty przydatne podczas rozgrywki oraz dwa pudełka z dodatkowymi jednostkami.

Większości z nas instytuty kojarzą się raczej z oddanymi badaniom dla dobra ludzkości placówkami bądź organizacjami. W przypadku ich imiennika ze świata Fallout: Wasteland Warfare rzecz ma się odrobinę inaczej.

Badania i nauka? Owszem. Tworzenie syntetycznych kopii ludzi? Pewnie, że tak. Infiltracja i kontrola ludzkości? Jak najbardziej. Zabójcze eksperymenty przeprowadzane na niespodziewających się niczego mieszkańcach pustkowi? Teraz się rozumiemy!

Oczywiście nic nie jest czarno-białe w naszym ukochanym, postapokaliptycznym świecie, dlatego ocenę poczynań Instytutu pozostawię wam. Tymczasem przyjrzyjmy się modelom!

Twoja twarz brzmi znajomo

Chociaż może niekoniecznie w przypadku Synthów pierwszej i drugiej generacji, których łącznie szóstkę znajdziemy w podstawowym zestawie do omawianej tutaj frakcji. Prócz nich w pudełku czekają na nas naukowiec oraz łowca. Łącznie osiem modeli wykonanych z żywicy w skali 32mm. Tradycyjnie już każda z figurek dysponuje unikalną podstawką.

Terefere, Kellog

W zestawie poświęconym tajnym operacjom i infiltracji niczego nie podejrzewającej ludzkości spotkamy nikogo innego jak Kelloga we własnej osobie. Tym, którzy mieli już przyjemność zagrać w czwartą odsłonę serii gier komputerowych Fallout studia Bethesda nie muszę go przedstawiać. Wszystkim innym nie zdradzę za wiele prócz tego, że jest to postać bardzo istotna dla fabuły.

Zestaw covert ops z frakcji Instytut do Fallout: Wasteland Warfare
Kellog, Kellog, ty…

Prócz naszego naszpikowanego implantami najemnika, zarabiającego kapsle na usługach Instytutu, w pudełku znajdziemy dwa dodatkowe modele. W ich przypadku mamy do czynienia z o wiele bardziej zaawansowanymi Synthami. Jak na speców od infiltracji przystało do złudzenia przypominają prawdziwych ludzi. Do tego  mają dostęp do zaawansowanej technologii pod postacią Stealth Boy’a, dzięki któremu mogą stać się praktycznie niewidzialni.

Od czegoś trzeba zacząć

Nie inaczej jest w przypadku Instytutu. Ich pierwsze egzemplarze syntetycznych kopii ludzi zaowocowały wspomnianymi wcześniej Synthami pierwszej i drugiej generacji.

Gen-1 przypominają raczej groteskowe manekiny, ale spełniają swoje zadanie. Są odporne na promieniowanie i mogą kontynuować walkę nawet jeśli stracą którąś z kończyn. Gen-2 są odrobinę bardziej zaawansowane. O wiele sprytniejsze od swych starszych kolegów i jeszcze wytrzymalsze. „Odziane” w sztuczną skórę wciąż prezentują dość makabryczny widok.

Zawartość zestawu Synthów pierwszej i drugiej generacji do Fallout: Wasteland Warfare
Gen-1, Gen-2, Baby Boomers, Gen-X, Millenials, Gen-Z…

W zestawie znajdziemy łącznie sześć modeli. Dwa Synthy drugiej generacji i cztery z generacji pierwszej. Innymi słowy solidne zaplecze sztucznego mięsa armatniego dla naszych niecnych (bądź wzniosłych, zależnie od punktu widzenia) potrzeb.

Graczy, którzy planują rozpoczęcie kolekcjonowania frakcji Instytutu do Fallout: Wasteland Warfare, może zainteresować specjalny pakiet zawierający wszystkie opisane pudełka. Dodatkowo Modiphius dołączył do niego zestaw kart oraz promocyjny model Mechanisty.

Źródło