Hell Architect – zbiórka na własny kawałek piekła

Hell Architect to gra polskiego studia Woodland Games. Podczas rozgrywki wcielimy się w zarządcę swojego własnego piekła. Do końca zbiórki pozostało jeszcze około 20 dni. Grę możecie wypróbować na Steam już teraz.

Hell Architect przy zachowaniu obecnego tempa zbiórki ufunduje się nawet dwukrotnie. Inne gry, które studio akurat przygotowuje to Autopsy Simulator oraz Taxi Simulator.

Wydawcą dzieła jest PlayWay, które znane jest z między innymi z gry Cooking Simulator czy House Flipper.

O Hell Architect wspominaliśmy już nieco wcześniej, kiedy zapowiadaliśmy start zbiórki. Dla przypomnienia, gra to city builder, w którym zagramy jako zarządca piekła.

Premiera produkcji zapowiedziana jest wstępnie na kwiecień 2021.

Jeśli chcecie zapewnić sobie klucz do gry, to taką możliwość macie już od kwoty 12 dolarów kanadyjskich. Za wyższe kwoty otrzymacie także maskotki demonów z gry, kolorowy art book czy zestaw tapet.

Dzięki sporemu zainteresowaniu udało się już odblokować kilka dodatkowych elementów, które znajdą się w grze. Są to między innymi dekoracje, które „umilą” pobyt w piekle, nowe postacie czy kilka dodatkowych machin tortur.

Bardzo prawdopodobne też, że uda się osiągnąć próg, dzięki któremu Hell Architect trafi na Nintendo Switch.


Hell Architect – jak będzie w piekle?

Autorzy gry dają nam pełną swobodę w kreowaniu swojego własnego piekielnego kącika. W trakcie rozgrywki zadbamy nie tylko o odpowiednie zarządzanie energią.

Skoro to piekło, to trzeba będzie zadbać też o sprawienie odpowiedniego cierpienia swoim podopiecznym. Tutaj będziemy mieli już pełną dowolność.

W tym wspomogą nas wszelkiego rodzaju piece, kolce i katapulty. Jednak cierpienie cierpieniem, a nawet od nich trzeba czasem odpocząć. Dlatego właśnie należy też między innymi zadbać o zaplecze sanitarne… w piekle…

W trakcie rozgrywki poza Lucyferem, do naszego piekła wpadną też znani z historii zbrodniarze wojenni.

Stylizowana grafika maszyn tortur w Hell Architect
Osobiście nie chciałbym skończyć w żadnej z tych maszynek…

Cała oprawa graficzna przywodzi na myśl kreskówki pokroju Happy Tree Friends. Tak samo jak w animacji, wszystko okraszono soczystą dawką brutalności.

Autorzy gry postawili na dosyć bliską komunikację ze społecznością graczy. Dlatego studio zachęca do aktywnego zgłaszania swoich pomysłów, jak i błędów znalezionych podczas rozgrywki.

Aby nasze piekło funkcjonowało długo i bez przestojów przyda się nam zmysł stratega. Jeśli lubicie gry strategiczne, to sprawdźcie także naszą recenzję Battle for Wensoth!