Gra fabularna Efekt mocy logo RPG

Efekt mocy – recenzja mechaniki RPG z kosmosu

Efekt Mocy RPG książka
Release Date
Efekt Mocy
Gdzie kupić?
https://sklep.hengal.pl/kategorie/90--przedsprzedaz-efekt-mocy-gra-fabularna-.html
Język gry
Polski
Wydanie
Czarno-białe
Oprawa
Miękka lub wersja PDF
Liczba stron
66
Our Score
4
Efekt Mocy

Efekt mocy to mechanika RPG autorstwa Jakuba Węgrzynowicza. System ten zabiera nas do świata sci-fi, jednak bez wyraźnie określonego uniwersum. To jeden z tych podręczników, które po prostu dają nam wszystkie narzędzia do tego, aby zbudować świat na własnych zasadach. Wydawcą tytułu jest wydawnictwo Hengal.

Efekt Mocy promuje się jako niezwykle prosty system i jest to jak najbardziej prawda. Cała książka to zaledwie 66 stron i przyswojenie wszystkich istotnych informacji nie zajmuje długo.

Autor opisał wszystkie mechaniki w bardzo prosty i przystępny sposób. Zapoznanie się z całym systemem to kwestia jednego popołudnia lub nawet mniej. Dzięki temu w Efekt Mocy można zagrać praktycznie z marszu.

Gdybym mógł ten system jakoś nazwać to może coś w rodzaju shota RPG. To dobra mechanika, by „strzelić” sobie krótką przygodę ze znajomymi (o ile mamy przygotowany scenariusz). Od początku widać, że to dobry system do przedstawienia grupie znajomych, którzy zwykle nie grają w RPG.

Jeśli sesję poprowadzi doświadczony Mistrz Gry, to istnieje duża szansa, że zachęci nowych graczy również do innych systemów. Po prostu to dobra pozycja na początek przygody z RPG.


Przesyt informacji? Nie tutaj

W książce nie uświadczymy niusansów czy skomplikowanych i złożonych zasad. Niektóre systemy działają po prostu „na logikę”. Takie podejście być może nie spodoba się wszystkim, jednak właśnie dzięki temu historia gra tu pierwsze skrzypce.

To rozwiązanie pozwala cieszyć się tym, co najciekawsze w sesjach RPG.

Bohater Efektu Mocy kosmonauta
Nic nie stoi na przeszkodzie, by rozegrać scenariusz w klimacie Odysei Kosmicznej

Doświadczeni gracze nie znajdą tutaj większego wyzwania i złożoności. No chyba, że szukacie odpoczynku od skomplikowanych systemów. Jeśli tak, to możecie cieszyć się fajną i luźną rozgrywką.

W podręczniku znajdują się informacje związane ze światem gry. Między innymi są tam podstawowe dane o planetach, frakcjach czy postaciach niezależnych. W zasadzie można uznać to za trochę niepotrzebne, autor w końcu sam zachęca do tworzenia własnych uniwersów. Jednak ze względu na to, że gra jest skierowana do mniej doświadczonych, to będzie to stanowić jakieś fundamenty do tworzenia pierwszych kampanii.

Świat gry


Skoro już wspomniałem o domyślnym świecie Efektu Mocy, to warto trochę go przybliżyć. Gdyby poświęcić temu uniwersum trochę więcej czasu, to jest potencjał na stworzenie ciekawego systemu RPG. Mógłby on wtedy skupiać się tylko i wyłącznie na podstawowym świecie, a nie być mechaniką dopasowywaną do każdego uniwersum science fiction.

W Efekcie Mocy ludzie podbili kosmos. Dziwna śpiączka, w którą zapadła ludzka rasa spowodowała odkrycie w sobie zdolności magicznych – to właśnie tytułowy Efekt Mocy. Wielkie korporacje, które uformowały się przez lata obecności w kosmosie, postanowiły wykorzystać rozwój oraz nadprzyrodzone zdolności. Tak więc w kosmosie rozegra się walka o władzę między różnymi organizacjami. Każda z nich ma inny pogląd na to, jak powinien wyglądać nowy porządek świata.

Kosmos z okładki gry efekt mocy
Houston, we have a problem

W kosmosie mamy trzy główne siły. Unia Zachowania Człowieczeństwa, to najstarsza organizacja, która miała bronić praw ludzi względem wzrostu praw maszyn. Enklawa Nowy Londyn – mocno cyberpunkowe miasto na ogromnej asteroidzie, które utrzymuje się ze swoich surowców naturalnych. Ostania frakcja to Organizacja Antygona, która próbuje zwalczyć Unię Zachowania Człowieczeństwa. Antygona chce obalić dawny porządek i w zgliszczach starego świata zbudować swoją utopię.

Temat uniwersum jest dosyć otwarty i sporo tu miejsca na własną inwencję twórczą. By rozbudować domyślny świat Efektu Mocy, przyda się naprawdę kreatywny Mistrz Gry.

Generatory w Efekcie Mocy


Warto również wspomnieć o wszelkich generatorach, które znajdziemy w podręczniku. W pierwszej kolejności wspomnę o czymś, co niby jest, ale tego nie ma. Chodzi o generator planet. Informacja o tym elemencie znajduje się w podręczniku.

Prawdopodobnie miała to być strona internetowa i faktycznie, dokopałem się do linku z generatorem planet. Jak się jednak okazało – strona nie istnieje. Nie uznaję tego za duży problem, bo gra bez tego nic nie traci. Mimo to uważam, że skoro autor o czymś takim wspomniał, to fajnie gdyby ten generator działał.

W książce jest dużo innych kreatorów. Ułatwiają one między innymi budowanie historii bohatera gracza czy narrację gry. To jak najbardziej na plus. Tworzenie wrogów i bohaterów jest również banalnie proste. To samo z przedmiotami, nie ma co do nich specjalnych mechanik, niektóre rzeczy mają działać po prostu w granicach logiki. Osobiście lubię takie rozwiązania, ponieważ to dużo ułatwia, a rozgrywka może toczyć się bardziej naturalnie.

Podręcznik Efekt Mocy robot
Chcesz zagrać droidem? Proszę bardzo!

Łatwo domyślić się, za co odpowiadają konkretne umiejętności i kiedy się przydadzą. Mechanika kamieni milowych jest również naprawdę łatwa do zrozumienia. Nawet niewprawiony gracz bardzo szybko stworzy swojego wymarzonego bohatera, którego pośle w otchłań kosmosu.

Karta postaci nie odstrasza mnogością tabelek. Łatwo rozdysponować początkowe punkty między sześć podstawowych atrybutów. Do tych atrybutów należą: jaźń, sprawność, czujność, celne oko, energoczułość (magia) oraz dyplomacja.

Nie ma tu jednak zbyt dużo gotowych klas postaci. Jest tylko kilka przykładów, na których oprzemy swojego bohatera. W zasadzie, na takich gotowych przykładach opierają się nie tylko klasy postaci, ale również przedmioty czy przeciwnicy. Dużo to ułatwia, o ile nie mamy do czynienia z niezdecydowanym graczem, który nie wie co ma wymyślić.


Kosmiczna magia

Chciałbym też na chwilę pochylić się nad tytułowym Efektem Mocy. Mimo, że wszystko toczy się w światach science fiction, całkiem spory kawałek poświęcono na magię. Mamy tutaj do wyboru jedną z czterech tabelek. Gracz, który wciela się w energoczułą postać wybiera tabelkę i rzuca kością K6.

Potencjalny „sci-fi mag” może kontrolować umysły, być zmiennokształtny, kontrolować ogień lub teleportować się. Są to oczywiście jedynie przykłady i można samodzielnie wymyślić pewny rodzaj magii pod dane uniwersum. Nie ma skomplikowanych sekwencji tkania magii, tutaj raczej większość kwestii zależy od Mistrza Gry.

Podręcznik Efekt Mocy statek kosmiczny
Niektóre grafiki nawiązują do retrofuturyzmu, co całkiem mi się podoba.

Fajnym pomysłem jest też stworzenie specjalnej playlisty na Spotify. Jest tam mnóstwo utworów, które zbudują dodatkowy klimat naszej międzygwiezdnej przygody. Doceniam takie drobne szczegóły

Jeśli chodzi o samo wykonanie podręcznika, to mam niewiele do zarzucenia. W książce jest dużo rysunków oraz mniejszych czy większych graficznych wstawek. Ich zadaniem jest nadanie podręcznikowi klimatu sci-fi i robią to całkiem dobrze. Cała treść jest zrobiona schludnie i z pomysłem. Książkę po prostu dobrze się czyta, dzięki czemu jeszcze łatwiej przebrnąć przez zasady rozgrywki. Czasem jedynie trafiałem na grafiki, które były jakby mniej ostre względem innych.


Raczej nie do hardkorowych sesji

Na potrzeby tej recenzji opowiem o wrażeniach ze scenariusza, który znalazł się w książce. Nie będę oczywiście poruszał kwestii fabularnych, bo nie chcę psuć wam zabawy gdybyście kupili podręcznik. W każdym razie rozegrałem scenariusz w gronie, które po raz pierwszy zetknęło się z RPG.

Wytłumaczenie im mechaniki było całkiem łatwe, tworzenie postaci „z marszu” również nie sprawiło większego problemu. Kilka rzutów kostką i już byliśmy gotowi ruszyć w kosmiczną misję. Sama przygoda nie do końca skończyła się tak, jakbym się tego spodziewał, moi gracze bawili się ze wszystkim trochę na około. Ogólnie doszło raczej do dosyć dynamicznych i brutalnych wydarzeń.

Jako Mistrz Gry starałem się przeprowadzać raczej łagodne sesje. Walka w Efekcie Mocy nie należy do skomplikowanych. Osobiści jednak unikałbym jej w trakcie sesji. Mimo, że nowi gracze będą doskonale się bawić kładąc za sobą kolejne trupy, to raczej nie jest to mechanika nastawiona na totalną sieczkę. Nawet scenariusz próbny jest nastawiony bardziej na rozwiązanie głównej zagadki, niż potyczki.

Efekt Mocy podręcznik robot przeciwnik
Oby wasi bohaterowie nie skończyli w tym ruchomym więzieniu…

Dlatego polecałbym zasugerować się próbnym scenariuszem. Efekt mocy sprawdzi się przy spokojniejszych, przygodowych sesjach, gdzie skupimy się bardziej na rozwiązywaniu misji, które nie opierają się na walce.

Zarówno branie czynnego udziału w przygodzie, jak i bycie Mistrzem Gry jest bardzo proste. Nie pamiętam, żebym musiał nerwowo wertować podręcznik, by rozpatrzeć nieoczywiste sytuacje, lub przypominać zasady. Cała gra oparta na mechanice Efektu Mocy przebiega gładko i przyjemnie.

Prowadząc grę miałem wrażenie, że opowiadam płynną historię, a nie jestem Mistrzem Gry w kolejnej sesji RPG. Chyba właśnie o to chodziło autorowi.

Jeśli lubicie klimaty science fiction to sprawdźcie również recenzję Neuroshima 1.5. Poznacie tam nasze zdanie o tej kultowej grze.

Gra fabularna Efekt mocy logo RPG
Efekt mocy – recenzja mechaniki RPG z kosmosu
Podsumowanie
Efekt Mocy to całkiem przyjemna mechanika RPG. Podręcznik zapewnia dobrą zabawę dla początkujących. W zasadzie to gra fabularna, która wyciąga chyba to co najlepsze we wszystkich RPG - historię. Odpowiednio przeprowadzona sesja zachęci nowych graczy do zapoznania się z kolejnymi systemami. Wydaje mi się, że w Efekt Mocy spokojnie można zagrać z młodszym rodzeństwem czy dziećmi.
Fabuła
Mechanika
Zawartość
Oprawa
Oceny czytelników3 Votes
Zalety
Łatwe do przyswojenia zasady
Idealne na początek przygody z RPG
Nastawienie na historię
Wady
Nie jest to gra skierowana do graczy oczekujących bardziej hardkorowych wyzwań
Wymaga sporo kreatywności w wymyślaniu nowych przygód i otoczki fabularnej
4
Ocena