Czarny Kod – sukces zbiórki na polską edycję cyberpunkowej gry fabularnej

Dziewiątego września wystartowała kampania mająca sfinansować tłumaczenie i publikację gry „Czarny Kod” Marka Whittingtona. Projekt wydawnictwa Stinger Press osiągnął cel główny w zaledwie cztery dni. Zbiórka na wspieram.to wciąż trwa i nadal możecie dołożyć swoją cegiełkę do projektu.

Jeżeli  macie ochotę na RPG w cyberpunkowym, dystopijnym klimacie, to warto sprawdzić co szykuje wydawnictwo Stinger Press. „Czarny Kod” autorstwa Makra Whittingtona jest grą fabularną, która zabiera nas w mroczną przyszłość. Premierę zaplanowano na ostatni dzień grudnia tego roku.  

W „Czarny Kod” zagramy od trzech do sześciu graczy. Dodatkowo doliczyć trzeba też Mistrza Kodu. Mechanika RPG wykorzystuje 4k6.

Wydawnictwo na swoim kanale YouTube udostępniło film prezentujący wydruk próbny. Podręcznik w edycji polskiej otrzyma twardą okładkę oraz garść nowych grafik. Dodano także kilka zmian związanych z poprawieniem czytelności treści względem pierwowzoru.


Garść szczegółów dotyczących zbiórki

Progów wsparcia jest sześć. Za 60 zł dostaniemy podręcznik w formie PDF. Po wpłaceniu 150 złotych otrzymamy fizyczny podręcznik w jednej z trzech wersji rysunkowych okładek. Za 280 złotych mamy do wyboru książkę o jednej z dwóch wersji minimalistycznych okładek ze sztucznej skóry.

Wersja podręcznika, która będzie wybierana najczęściej, trafi do sprzedaży po zbiórce. Oznacza to, że możecie mieć swój drobny wkład w to, jak będzie wyglądał finalny produkt.

Czarny kod prezentacja okładek podręczników
A tak prezentują się wszystkie wersje okładek.

Mimo, że główny cel został już osiągnięty, to wydawnictwo przygotowało kilka dodatkowych progów. Po ich osiągnięciu możemy liczyć na dodanie zakładek, okucia rogów książki czy futerał ochronny. W przypadku zebrania kwoty z przedziału od 55 tysięcy do 65 tysięcy złotych, pieniądze zostaną przekazane na schronisko dla zwierząt.

Stinger Press ma za sobą już jedną bardzo udaną zbiórkę na wspieram.to. Udało się wtedy uzbierać prawie czterokrotność celu zbiórki. Pieniądze przeznaczono na przetłumaczenie oraz publikację „Ostrzy w mroku” Johna Harpera.


Mroczna rzeczywistość gry „Czarny Kod”

Gra zabiera nas do świata, w którym wielkie korporacje opracowały sposoby na to, by powiązać człowieka z technologią. Przed ludzkością otworzyły się możliwości produkowania organów i całych nowych ciał. Dzięki temu gatunek ludzki zyskał teoretyczną nieśmiertelność. Niestety ludzka natura odkryła w tym także potencjał militarny.

Korporacje przystąpiły do wyścigu zbrojeń, który doprowadził ostatecznie do wojen i kryzysu. Kres wszystkiemu położyła Zaraza Kodu.

Wspomniana zaraza to komputerowy wirus, który został stworzony tylko po to, by niszczyć. Swoje zadanie oczywiście wykonał praktycznie całkowicie, pozostało jedynie miasto Darwin, w którym toczy się rozgrywka.

Miasto przed zagładą chroni jedynie pole siłowe nazwane Membraną. Dookoła miasta nie ma już praktycznie nic, prócz jałowych pustkowi i ruin dawnej potęgi.

Jak to bywa w klimacie cyberpunku, miasto jest mocno podzielone zarówno administracyjnie jak i społecznie. Są tu dzielnice pod władzami korporacji, jak i te, w których grupują się ludzie o podobnym światopoglądzie.

My, jako gracze wcielimy się w tak zwanych Speców. To coś w rodzaju najemników, którzy wykonują zlecenia za pieniądze. Od nas zależy, czy obłowimy się na całej sytuacji, czy staniemy się bohaterami. Tworząc naszą postać mamy możliwość wyboru między trzema rasami.

Pierwsza opcja to Bio, zwykłe ciało bez elementów mechanicznych. Mecha, czyli maszyna od stóp do głów. Ostatnia możliwość to Hybryda, ciało biologiczne połączone z mechanicznymi wszczepami. Co do naszego wyglądu gra daje nam pełną dowolność.

Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, by zagrać zwykłym człowiekiem, mechanicznym niszczycielem, czy czymś w rodzaju cyborga.


Źródło